Otóż przed wiekami przechodziła w pobliżu Matka Boska zdążając do Górki Klasztornej, by tam objawić się wiernym. Widząc wielki kamień, wstąpiła nań i spojrzała ku zachodowi, chcąc zobaczyć ile jeszcze drogi pozostało. Kiedy zeszła na powierzchni głazu pozostały ślady jej stóp. Do dziś okoliczni mieszkańcy pokazują dwa jasne przebarwienia zwracając uwagę, że o żadnej porze roku nie ima się ich mech. Z relacji wiadomo też, że w okresie II wojny światowej Niemcy chcieli głaz usunąć, by nie przeszkadzał użytkownikom drogi. Próbowali na nim młotów i łomów, ale w końcu dali za wygraną, głaz został tylko nieznacznie uszkodzony. Niektórzy dopatrywali się w tym interwencji Matki Boskiej, która w jakiś sposób zniechęcała okupantów do dalszych prób niszczenia głazu. Bowiem co nie dało się młotem, bez problemu mogli załatwić dynamitem - mówiono - a jednak dano spokój...
Zobacz również:
Materiały źródłowe: Urząd Miejski w Więcborku - www.wiecbork.pl
| Czy ten artykuł okazał się przydatny? | | |
| Atrakcje w Więcborku: | » » » » » » » » » »
|
Zobacz również: | » | | » |
|
|
|
|